Włoskie badania giną, więc ' staliśmy się ostatnimi w Europie

Anonim
Image

Mamy odpornych i utalentowanych badaczy, zdolnych do produktywności z chińskiej fabryki tekstylnej. Ale system włoskich badań naukowych i humanistycznych upadł. Teraz są liczby oferowane przez profesora ekonomii i organizacji biznesu na uniwersytecie w Bolonii oraz holenderskiego eksperta bibliometrycznego (statystyka, który bada publikacje naukowe). „Papier” Cinzii Daraio i Henka Moeda opublikowany przez Research Policy mówi nam, że po raz pierwszy od trzydziestu lat włoska produkcja naukowa przestała rosnąć i wykazuje oznaki opóźnień. Eksperymenty i odkrycia, nowa wiedza wytworzona w bibliotekach uniwersyteckich i naszych centrach badawczych. Wszystko to wraca jako procentowy udział w światowej produkcji, a w wartościach bezwzględnych jako liczba opublikowanych artykułów naukowych.

Na poziomie ilościowym włoskie publikacje odnotowały ścieżkę wzrostu od 1980 r. (Było ich 9721) do 2003 r. (Stały się 39 728, czterokrotnie więcej). W ciągu następnych pięciu lat, między depresjami i zaostrzeniami w 2008 r., Nastąpiło: 52 496 włoskich artykułów opublikowanych na całym świecie, co jest rekordem. W następnym roku, 2009 (ostatnia znana liczba), upadek: dwanaście tysięcy mniej publikacji, nieco ponad 40 tysięcy, spalił się wzrost o pięć sezonów.

«Europejskie porównanie jest przytłaczające», wyjaśnia Cinzia Daraio ilustrując kolejne wykresy. Jesteśmy ostatnią liczbą badaczy w porównaniu do populacji: sześciu na dziesięć tysięcy mieszkańców. Połowa Hiszpanii i jedna trzecia Wielkiej Brytanii. Jesteśmy ostatnimi (wraz z Hiszpanią, która właśnie do nas dołączyła) inwestycjami publicznymi w badania: stanowią 0, 4% produktu krajowego brutto. A nasze prywatne osoby nie są w stanie zastąpić państwa, regionów i uniwersytetów, ich inwestycje sięgają zaledwie 0, 6% PKB. W ramach współpracy międzynarodowej, która często zapewnia najnowszy i najsilniejszy produkt intelektualny, jesteśmy przedostatni wśród sześciu „dużych Europejczyków”. Byliśmy drugi w latach osiemdziesiątych. Ogólnie wkład Włoch w publikacje na całym świecie wynosi 3, 3%. „Trzydziestoletnia nieuwaga włoskiej polityki wobec badań naukowych”, mówi Daraio, „a dziś jesteśmy świadkami początku upadku włoskiej nauki”. Warto zauważyć, że włoscy badacze pozostają pierwszymi w zakresie indywidualnej wydajności: co dwa lata nasza nowa praca wychodzi wraz z zagranicznym uczonym. Nazywa się to „efektem równoważącym”: aby zrównoważyć ścisłe inwestycje, włoscy uczeni są bardziej zaangażowani niż inni. To nie przypadek, że wielu „rzeczników” międzynarodowych projektów jest w domu. Cinzia Daraio mówi: „Mamy trudności z konkurowaniem o europejskie fundusze badawcze, zabieramy do domu mniej niż płacimy. Inne kraje opracowują dwuletnie plany i wpływają na wybory UE, spotykamy się z profesorami, aby robić kserokopie

wpływy z raportów wydatków, które zostaną przedstawione w Brukseli ".

Prace opublikowane przez Research Policys wskazują na ogólną trudność Europy w obliczu dużych inwestycji poczynionych w ostatnich sezonach przez kraje azjatyckie, w szczególności przez rząd chiński. W ciągu piętnastu lat Chiny wzrosły czterokrotnie, przewyższając Włochy (w 1999 r.), Francję (2002 r.), Niemcy (2005 r.) I Wielką Brytanię (w 2006 r.). W obliczu tej masy prac liczba cytowań w chińskich aktach pozostaje jednak znacznie niższa niż w krajach zachodnich.

akcji