Święta Włochów: na telefonie komórkowym

Anonim
Image

W torbie wakacyjnej Włochów, Europejczyków, Bliskiego Wschodu i Afrykanów z 2011 r. Znajdują się co najmniej dwa obiekty technologiczne, bez których nikt nie może się obejść: pierwszy to telefon komórkowy, a drugi to laptop lub roboczy telefon komórkowy lub satnav. Idąc w dół, prawdopodobnie znajdziesz nowe cienkie i lekkie netbooki i tablety w stylu iPada. Co gorsza, jeśli nikomu nie uda się zrezygnować z noszenia telefonu komórkowego, tylko jeden Włoch na 5 jest lojalny wobec etykiety i pamięta o zresetowaniu dzwonka w pociągu lub staraniu się nie przeszkadzać sąsiadowi.

CICALECCIO - Dlatego ludzie hałaśliwych i rozkojarzonych cykad zmierzają w kierunku ośrodków wypoczynkowych, między falami elektromagnetycznymi, dzwonkami, dzwonkami włączania i wyłączania, zaprogramowanymi i zapomnianymi budzikami, ładowarkami baterii, pokrywami słuchawki. Gdyby wszyscy Włosi mogliby sobie pozwolić na odejście, wokół bagażnika byłoby nawet 80 milionów urządzeń mobilnych. Świetna paplanina.

MALEDUCATI - Według badań Intela przeprowadzonych wraz z Redshift Research w 17 krajach w regionie EMEA (Europa, Bliski Wschód i Afryka), w których przeprowadzono wywiad z około tysiącem osób z każdego kraju, w tym Włoch, rozpowszechnienie urządzeń mobilnych idzie w parze z niegrzecznymi postawami w korzystaniu z nich. A Włosi, choć uważają się za średnio wykształconych, zapytani o swoje nawyki, okazują niewielki szacunek dla bon ton i zasad bezpieczeństwa. Nadal wysyłają wiadomości tekstowe podczas jazdy (czasami nawet e-maile), wybierają natrętne dzwonki, odbierają połączenie lub wiadomość, nawet gdy rozmawiają twarzą w twarz z kimś, a nawet poświęcają się telefonowi komórkowemu w pokoju z ich partner. Są też tacy, którzy idą za daleko, by zadeklarować, że zrezygnowaliby ze spotkania z kochankiem lub wzięcia prysznica na tydzień, aby mieć przy sobie telefon komórkowy. Na szczęście jest to tylko 4 na 100 Włochów. Image

I MAŁY LĘKOTEK - Ta ciągła potrzeba telefonów komórkowych i połączeń odpowiada również na niepokój związany z utrzymywaniem kontroli nad reputacją i wizerunkiem: co najmniej jeden Włoch na dziesięć sprawdza swój profil na Facebooku raz na godzinę a 68% połączonych ludzi robi to raz dziennie. Odsetek rośnie wśród kobiet, bardziej uważnych na ich wizerunek, rzeczywistych i wirtualnych, a zatem bardziej aktywnych w sieciach społecznościowych i utrzymywaniu relacji społecznych za pośrednictwem telefonów komórkowych i netbooków. Ale w jednym punkcie wszyscy Włosi są zgodni (i pod tym względem przypominają francuskich kuzynów): brak Facebooka i laptopów przy stole. W porze lunchu i kolacji oglądasz tylko to, co masz na talerzu.

akcji